poniedziałek, 25 marca 2013

Zimy koniec, ale tylko w sporcie

No i nadszedł ten dzień, smutny dzień. Wczoraj odbył się ostatni konkurs Pucharu Świata w skokach narciarskich oraz finałowe wyścigi w biegach narciarskich. Na wstępie zacznę od Justyny Kowalczyk, która wywalczyła w tym sezonie swą czwartą kryształową kulę. To kolejny ogromny sukces naszej zawodniczki, która w starciu z Norweżkami znów udowodniła, że nie będzie im tak łatwo zdeklasować Polkę i cały czas muszą się z nią liczyć. W rywalizacji mężczyzn najlepszy okazał się Norweg Petter Northug, choć do ostatnich starć ważyły się losy zwycięzcy w klasyfikacji generalnej, gdyż obok jej zdobywcy szansę mieli również drugi Rosjanin - Aleksander Legkow i trzeci Szwajcar - Dario Cologna.

A teraz już skoki i najlepszy sezon w historii dla polskich zawodników. Piątkowy konkurs i kolejne podium dla Piotra Żyły, znów ze Schlierenzauerem. Tym razem jednak nasz "złotousty" był trzeci, Gregor pierwszy, a rozdzielił ich Słoweniec - Peter Prevc. Austriak zapewnił sobie tym zwycięstwem małą kryształową kulę za loty i umocnił swą pozycję lidera, wśród zwycięzców największej ilości konkurs PŚ. Bowiem stanął on na najwyższym stopniu podium już po raz pięćdziesiąty. Maciek Kot zajął ósme miejsce, a Kamil Stoch 11. Smutnym epizodem tego dnia był upadek Andersa Jacobsena w drugiej serii. Norweg po skoku na 218 metrów i upadku, został zniesiony na noszach i odwieziony do szpitala. Później dotarły informacje o zerwaniu więzadeł krzyżowych i czekającej go operacji. 

W sobotę odbył się drużynowy konkurs, w którym wszystkich rywali zdeklasowali będący "u siebie w domu" Słoweńcy. Za nimi uplasowali się Norwegowie, a na najniższym stopniu podium stanęli Austriacy. Nasi skoczkowie w składzie: Stoch, Żyła, Kot i Miętus zajęli czwarte miejsce, przegrywając z mistrzami świata z Val di Fiemme zaledwie o 3,5 pkt. 

Wczoraj o 10:00 zaczął się ostatni konkurs w tym roku. Kamil zajmujący przed nim trzecie miejsce w generalnej klasyfikacji miał jeszcze szansę na drugie, jednak Anders Bardal musiałby odnotować bardzo słaby występ. Zaś plasujący się za Polakiem Severin Freund tracił do Stocha niecałe trzydzieści punktów, więc ważyły się jeszcze losy podium tego sezonu. Poza pierwszym miejscem, które już wcześniej zapewnił sobie Gregor Schlierenzauer. Trzeci konkurs w Planicy w ten weekend okazał się kolejnym popisem Słoweńców, gdyż zwycięstwo odniósł Jurij Tepes, za nim uplasował się Norweg - RuneVelta, a trzeci był  Peter Prevc. Piotrek Żyła dosłownie "wskoczył" na piąte miejsce z połowy drugiej dziesiątki. Kamil był ósmy, a Freund dziewiąty, co zapewniło naszemu zawodnikowi utrzymanie trzeciej pozycji w PŚ. Schlieri zajął 11. miejsce, Kot - 18., a Kubacki - 21. 

Uważam (i nie tylko ja), że był to najlepszy sezon w historii polskich skoków narciarskich. Oczywiście nie ujmuję tutaj w niczym osiągnięciom Adama Małysza, jednak za "jego czasów" nigdy nie mieliśmy drużyny -silnej, równej i co najważniejsze zdolnej do walki z najlepszymi o medale i wysokie wyniki. Kamil Stoch już wcześniej pokazywał na co go stać, a trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej tylko to potwierdza. Teraz czekamy na więcej. Piotr Żyła jest nie tylko dobry w "gadce", ale i skakaniu i myślę, że na tych dwóch podiach nie poprzestanie. Maciej Kot, który kilka razy plasował się w pierwszej dziesiątce, jest bardzo ambitny i jak widać po każdym jego skoku ma apetyt na dużo wyższe miejsca, czego mu życzymy. Dawid Kubacki, Krzysztof Miętus też nie zawodzili, szczególnie w konkursach drużynowych. A poza tym mamy jeszcze wielu młodych zawodników, takich jak Jakub Kot, Klemens Murańka, Aleksander Zniszczoł, Jan Ziobro, Krzysztof Biegun, którzy również mają szanse trafić do kadry nie tylko na zawody w Polsce. 
Podsumowując - sezon 2012/13 daje podstawy do optymistycznego spojrzenia na ten przyszły - olimpijski,  podczas którego Polacy stawiani będą w gronie pretendentów do medali, czego ja im z całego serca życzę i będę ściskała za nich bardzo mocno kciuki. Teraz niestety przychodzi mi się już żegnać ze skokami, więc staję z łezką w oku i białą chusteczką w dłoni i mówię cichutko: "żegnaj i do zobaczenia za rok!". 

A dla zainteresowanych jeszcze tylko rzut oka na klasyfikacje z sezonu 2012/13:

LOTY:
1. Gregor Schlierenzauer
2. Robert Kranjec
3. Andreas Stjernen 
4. Simon Ammann 
5. Michael Neumayer
8. Piotr Żyła
9. Kamil Stoch
16. Maciej Kot
30. Krzysztof Miętus
42. Dawid Kubacki.
58. Krzysztof Biegun

PUCHAR NARODÓW:
1. Norwegia
2. Austria
3. Niemcy
4. Słowenia
5. Polska

KLASYFIKACJA GENERALNA:
1. Gregor Schlierenzauer
2. Anders Bardal
3. Kamil Stoch
4. Severin Freund 
5. Anders Jacobsen
15. Piotr Żyła
18. Maciej Kot
36. Dawid Kubacki
38. Krzysztof Miętus
54. Stefan Hula
65. Jan Ziobro
68. Aleksander Zniszczoł
75. Klemens Murańka
81. Krzysztof Biegun

2 komentarze: