piątek, 19 kwietnia 2013

Backhand, forehand, drop shot... - lubię to

Jak już Wam wczoraj napomknęłam, uwielbiam tenisa. A szczególnie, gdy gra Novak Djoković. W związku z tym nie mogłam się powstrzymać przed poinformowaniem Was o jego dzisiejszym meczu z Jarkko Nieminem. I wynikach pozostałych półfinałów, których niestety nie dane mi było oglądać.

Mimo, że to Fin jako pierwszy przełamał i prowadził 2:0, to jednak Novak pokazał klasę i od razu odebrał straconego gema, doprowadzając do wyrównania. Potem nadszedł chwilowy spadek formy obu zawodników i przy stanie po 4 Djoko wykorzystał break pointa, a następnie swoje podanie i zwyciężył w pierwszym secie 6:4. Druga partia była już raczej pod dyktando Serba, jednak zadziwił mnie troszkę, gdy przy stanie 5:2 nie potrafił zakończyć meczu swym serwisem i dopiero przełamując rywala, zwyciężył 6:3. Bardzo ciesze mnie wygrana pierwszej i najlepszej rakiety świata, jednak muszę stwierdzić, że widać jeszcze ślady niedawnego urazu i brakuje mu trochę do osiągnięcia formy, w której bardziej niż człowieka przypomina robota - w pozytywnym sensie oczywiście;) Ale wierzę, że wraz z Marianem Vajdą uda sim się ją znaleźć do paryskiego turnieju.

Wart odnotowania jest też fakt, że Rafael Nadal rozegrał dziś trzysetowy pojedynek z Grigorem Dimitrovem - 6:2, 2:6 i 6:4. W półfinale czeka na niego Jo-Wielfried Tsonga, który pokonał Stanislasa Wawrinkę, mimo porażki w pierwszym secie (2:6, 6:3, 6:4).

Novak w kolejnej rundzie spotka się z Fabio Fogninim, który wyeliminował Richarda Gasqueta. Czyżby zapowiadała się powtórka finału sprzed roku? Nie obrażę się! A jeszcze bardziej ucieszę się, jeśli Novakowi udałoby się zatrzymać niesamowitą serię Nadala na kortach w Monte Carlo. Także czekajcie na kolejne informacje dotyczące zmagań w Monako, bo na pewno Was takowymi uraczę. A jeśli ktoś ma ochotę sam się przyjrzeć tenisistom to zapraszam do włączenia Polsatu Sport Extra. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz