Muszę przyznać, że rewanżowe ćwierćfinały już porwały. A zwycięsko z nich wyszły dwie drużyny niemieckie i dwie hiszpańskie. Ale wracając do meczów, które odbyły się w zeszły wtorek i środę...
Zacznę od Borussi Dortmund, która w bardzo ciekawym i emocjonującym pojedynku dwukrotnie przegrywała z Malagą, jednak zawodnikom udało się ostatecznie odrobić straty w doliczonym czasie gry i w półfinale zmierzą się z Barceloną. Zaś Katalończycy po raz drugi zremisowali z PSG. Jednak ich gra pozostawała wiele do życzenia, a o awansie zadecydowała jedna składna i bardzo ładna akcja MVP, czyli Messiego, Villi i Pedro.
Następna para półfinałowa to Bayern Monachium, który bez problemów pokonał Juventus po raz drugi 2:0 oraz Real Madryt, który mimo bardzo zaskakującej porażki z Galatasaray 3:2 na ich stadionie, awansował, dzięki dorobkowi z pierwszego meczu.
Czekają nas więc teraz niemiecko - hiszpańskie pojedynki. Ale co będzie na Wembley? Czy też mieszany skład finału, czy może jednak szlagierowe spotkanie rodem z Bundesligi lub Primera Division? Zobaczymy...
skoro hiszpańsko, to może i ja obejrzę :) ze względu na latynoskich przystojniaków oczywiście ... ;D
OdpowiedzUsuńhehe, nie da się ukryć, że jest na co popatrzeć :D Villa <3
UsuńAle ja poza tym, znajduję jeszcze z milion innych powodów :D
Ale i tak niezmiernie cieszy mnie fakt, że Ty chcesz oglądać, nawet jeśli powodem są latynoscy przystojniacy :D