czwartek, 23 maja 2013

It's gonna be LEGEN... wait for it... DARY... LEGENDARY

Na co czekacie z zapartym tchem, zagryzacie paznokcie i odliczacie godziny? Na wakacje, a może sesje i egzaminy? Pewnie każdy z Was wymienia teraz w swej główce kilka, a nawet kilkanaście rzeczy i ja też. A jedna z nich zbliża się wielkimi krokami i już myślę, gdzie, z kim i jak to zrobię. A chodzi oczywiście o jedno z najważniejszych, sportowych wydarzeń tego roku, czyli... finał Ligi Mistrzów.

Kto z Was czeka na niego tak bardzo, jak ja? Pewnie wielu! I wszyscy zastanawiamy się, czy będzie można go skwitować tytułem tego posta, czy polska trójka z BVB zaistnieje i przejdzie do historii, czy dane im będzie dźwigać słodki ciężar pucharu, czy jednak Philip Lahm wzniesie go w górę? Czy Borussi uda się pokonać faworyzowany Bayern, czego ja bym chciała! Tyle pytań, a na odpowiedzi trzeba czekać jeszcze dwa dni! 

Dlatego kochani, życzę Wam cierpliwości jeszcze te 48 godzin (właściwie już tylko 47!), a przede wszystkim tego, żeby została ona Wam wynagrodzona cudownym, sportowym widowiskiem, takim, które zapamiętamy na lata!! 

A może mała sonda i w komentarzach napiszecie mi komu kibicujecie?? 

12 komentarzy:

  1. Serce podpowiada, że BVB wygra :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby miało rację, bo słoń wytypował co innego :P

      Usuń
    2. Ja też zawsze kibicuję Borussi... Stawiam na 2:1 dla nich - tak chciałabym, by było. Ale realnie to ciut większe szanse na Bayern. Bez Mario (a to zdrajca ;) będzie ciężko. Ale patrząc nierealnie Borussia to ciut szalony i nieobliczalny zespół. Dużo zależy od tego, która drużyna pierwsza strzeli (banały, piszę co nie?)

      Usuń
    3. Fakt, z nieobliczalnością Borussi każdy musi się zgodzić:) to chyba ich największy atut, ale mają też inne, dlatego nadal możemy wierzyć w ich sukces!

      Usuń
  2. Bayernowi się należy bo w ostatnim czasie przegrali już dwa razy, ale z takim składem jaki mają obecnie to będą w tym finale grali dość często w przyszłości. Niestety BVB też się zwycięstwo należy bo zasłużyli sobie ambicją i zaangażowaniem, no i oni pewnie przez następne kilka lat nie będą mieli okazji powalczyć o ten puchar.
    Podsumowując: serce mówi BVB, rozum Bayern, zależy teraz kto się czym w życiu kieruje. Ja wybieram serce i BVB ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. jaka zgoda tu panuje, ja też kibicuję BVB, choć cała reszta mojej rodziny stawia na Bayern, no cóż może jednak obejdzie się u nas bez ofiar :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki za brak ofiar, w końcu sport ma nas jednoczyć :)
      A zgoda na moim blogu na korzyść Borussi tylko cieszy :)

      Usuń
  4. Bayern i zawsze byl bayern moim faworytem zreszta jak dobrze wiesz;) Nicola

    OdpowiedzUsuń
  5. Coś czuje... że BVB wygra :D
    A ostatnio mam same dobre przeczucia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Grad goli, a o zwycięstwie zadecydują karne! Taki finał mi się marzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też, ale do tego zakończony zwycięstwem Borussi :D

      Usuń
  7. My jutro tutaj w Niemczech z nasza ekipa bedziemy kibicowac Bayernowi...tak sie zdarza, ze wlasnie ta druzyna podbila nasze serca (moje wtedy, gdy gral jeszcze Mirek Klose;)...zobaczymy, najwazniejsze, aby wszyscy sie dobrze bawili i po meczu istnial pokuj;)

    OdpowiedzUsuń