Na co czekacie z zapartym tchem, zagryzacie paznokcie i odliczacie godziny? Na wakacje, a może sesje i egzaminy? Pewnie każdy z Was wymienia teraz w swej główce kilka, a nawet kilkanaście rzeczy i ja też. A jedna z nich zbliża się wielkimi krokami i już myślę, gdzie, z kim i jak to zrobię. A chodzi oczywiście o jedno z najważniejszych, sportowych wydarzeń tego roku, czyli... finał Ligi Mistrzów.
Kto z Was czeka na niego tak bardzo, jak ja? Pewnie wielu! I wszyscy zastanawiamy się, czy będzie można go skwitować tytułem tego posta, czy polska trójka z BVB zaistnieje i przejdzie do historii, czy dane im będzie dźwigać słodki ciężar pucharu, czy jednak Philip Lahm wzniesie go w górę? Czy Borussi uda się pokonać faworyzowany Bayern, czego ja bym chciała! Tyle pytań, a na odpowiedzi trzeba czekać jeszcze dwa dni!
Dlatego kochani, życzę Wam cierpliwości jeszcze te 48 godzin (właściwie już tylko 47!), a przede wszystkim tego, żeby została ona Wam wynagrodzona cudownym, sportowym widowiskiem, takim, które zapamiętamy na lata!!
A może mała sonda i w komentarzach napiszecie mi komu kibicujecie??
Serce podpowiada, że BVB wygra :)
OdpowiedzUsuńOby miało rację, bo słoń wytypował co innego :P
UsuńJa też zawsze kibicuję Borussi... Stawiam na 2:1 dla nich - tak chciałabym, by było. Ale realnie to ciut większe szanse na Bayern. Bez Mario (a to zdrajca ;) będzie ciężko. Ale patrząc nierealnie Borussia to ciut szalony i nieobliczalny zespół. Dużo zależy od tego, która drużyna pierwsza strzeli (banały, piszę co nie?)
UsuńFakt, z nieobliczalnością Borussi każdy musi się zgodzić:) to chyba ich największy atut, ale mają też inne, dlatego nadal możemy wierzyć w ich sukces!
UsuńBayernowi się należy bo w ostatnim czasie przegrali już dwa razy, ale z takim składem jaki mają obecnie to będą w tym finale grali dość często w przyszłości. Niestety BVB też się zwycięstwo należy bo zasłużyli sobie ambicją i zaangażowaniem, no i oni pewnie przez następne kilka lat nie będą mieli okazji powalczyć o ten puchar.
OdpowiedzUsuńPodsumowując: serce mówi BVB, rozum Bayern, zależy teraz kto się czym w życiu kieruje. Ja wybieram serce i BVB ;D
jaka zgoda tu panuje, ja też kibicuję BVB, choć cała reszta mojej rodziny stawia na Bayern, no cóż może jednak obejdzie się u nas bez ofiar :P
OdpowiedzUsuńTrzymam kciuki za brak ofiar, w końcu sport ma nas jednoczyć :)
UsuńA zgoda na moim blogu na korzyść Borussi tylko cieszy :)
Bayern i zawsze byl bayern moim faworytem zreszta jak dobrze wiesz;) Nicola
OdpowiedzUsuńCoś czuje... że BVB wygra :D
OdpowiedzUsuńA ostatnio mam same dobre przeczucia :)
Grad goli, a o zwycięstwie zadecydują karne! Taki finał mi się marzy :)
OdpowiedzUsuńMi też, ale do tego zakończony zwycięstwem Borussi :D
UsuńMy jutro tutaj w Niemczech z nasza ekipa bedziemy kibicowac Bayernowi...tak sie zdarza, ze wlasnie ta druzyna podbila nasze serca (moje wtedy, gdy gral jeszcze Mirek Klose;)...zobaczymy, najwazniejsze, aby wszyscy sie dobrze bawili i po meczu istnial pokuj;)
OdpowiedzUsuń